Drukarz – Huragan 1:2
Dodane przez Admin dnia 13 kwiecień 2019 16:00:00
13.04.2019, 11:00 – Warszawa – 20. kolejka IV ligi
Drukarz Warszawa – Huragan Wołomin 1:2 (1:1)

Żółte kartki: Agnyziak, Langowski – Petasz, Dobrzeniecki, Nowiński

Bramki: Rowicki 34 (w) – Figiel 39, Petasz 56
Rozszerzona zawartość newsa
13.04.2019, 11:00 – Warszawa – 20. kolejka IV ligi
Drukarz Warszawa – Huragan Wołomin 1:2 (1:1)

Żółte kartki: Agnyziak, Langowski – Petasz, Dobrzeniecki, Nowiński

Bramki: Rowicki 34 (w) – Figiel 39 (as. Marczak), Petasz 56 (as. Marczak)

Drukarz: Filipiuk – Kij, Kądziela, Paliński, Przyborek – Rowicki, Ayodeji – Langowski (67' Knajdrowski), Świniarski (67' Maśniak) – Agnyziak (70' Pękała) – Więczek (78' Karczewski)

Huragan: Derejko – Ołowski, Witak, Górski, Dobrzeniecki (89' Mędrzycki) – Petasz (79' Lendzion), Nowiński (74' Pikus) – Ołdak (68' Trzonkowski), Żmuda (79' Augustyniak) – Marczak – Figiel

Pomeczowa wypowiedź trenera Sergiusza Wiechowskiego:
Dzisiejszy mecz składał się z wielu odsłon i w pierwszych kilku minutach mogliśmy go uspokoić, gdy mieliśmy trzy-cztery dobre zagrania w wykonaniu m.in. Kamila Żmudy i „Ołdiego”, który mógł inaczej zakończyć akcję i moim zdaniem byłoby to zarówno otwarcie, jak i zamknięcie wyniku. Zamiast tego poddaliśmy zespół próbie, bo wyglądało to bardzo nerwowo, szczególnie w drugiej połowie, kiedy Drukarz stwarzał chaotyczne sytuacje i naprawdę coś z tego mogło w końcu dla nich wpaść. Dobrze, że udało nam się dowieźć to zwycięstwo, choć rodziło się w wielkich bólach, ale takie spotkania również są, bywają i chwała chłopakom za to, że wytrzymali ciśnienie mimo tego, iż sami mieli między sobą pretensje o dokonywane na boisku wybory. Ostatecznie stanęliśmy na wysokości zadania i zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że będzie to ciężkie starcie i tak też się stało. Kwestią zapomnienia jest to co było, a najbardziej cieszy zdobycie trzech punktów i szykujemy się do następnej kolejki. Cały tydzień pracy przed nami i jedziemy do Ostrołęki. Tym razem w wyjściowej jedenastce doszło do trochę wymuszonej zmiany z powodu absencji Patryka Pięcka, który załatwia rodzinne sprawy, jednak będzie już do dyspozycji na najbliższą sobotę. Natomiast Dawida Gajewskiego zabrakło w kadrze ze względów zawodowych, lecz on i pięciu innych zawodników z czwartoligowego składu przewidzianych jest do występu w niedzielnym spotkaniu drużyny rezerw. Przyjadę i zobaczę co ci piłkarze pokażą, żeby zagrali więcej minut. Do gry wrócił Radek Dobrzeniecki i był to jego pierwszy występ w tej rundzie po dłuższej nieobecności spowodowanej przebytą kontuzją. W mojej ocenie poczynał sobie bardzo przyzwoicie jak na taką przerwę. W związku tym mamy kolejną alternatywę na pojedynek z Koroną, co powoduje zadowolenie u nas trenerów. Na dziesięć minut wszedł dziś Marek Lendzion, który borykał się z problemami z kolanem, aczkolwiek nieźle się zaprezentował. Mam nadzieję, że wszyscy zawodnicy w tygodniu dojdą do siebie, choć po tym meczu narzekają na drobne dolegliwości, ale tak to jest po wywalczeniu wygranej w bólach. Gdyby było 4:1 lub 5:1, to pewnie inne by mieli nastawienie, a tak to niestety męczą się.