Mazur – Huragan 0:2
Dodane przez Admin dnia 15 wrzesień 2018 16:00:00
15.09.2018, 11:00 – Gostynin – 7. kolejka IV ligi
Mazur Gostynin – Huragan Wołomin 0:2 (0:1)

Żółte kartki: Surmak – Marczak, Jurczuk, Ołdak

Bramki: Górski 32, Ołdak 89
Rozszerzona zawartość newsa
15.09.2018, 11:00 – Gostynin – 7. kolejka IV ligi
Mazur Gostynin – Huragan Wołomin 0:2 (0:1)

Żółte kartki: Surmak – Marczak, Jurczuk, Ołdak

Bramki: Górski 32 (as. Wielądek), Ołdak 89 (as. Marczak)

Mazur: Kurek – Dutkiewicz, Błachnio, Skumórski, Patora (90+2' Jędrzejczak) – Przybylski (62' Ravlyk), Ostrowski, Dębicki, Wiśniewski (78' Matecki), Surmak, Kustra (46' Komorowski)

Huragan: Selerski – Ołowski, Lendzion, Górski, Dobrzeniecki – Witak, Wielądek (86' Augustyniak) – Ołdak (90' Matejak), Żmuda (78' Pięcek) – Marczak (90+4' Witkowski) – Trzonkowski (75' Jurczuk)

Pomeczowa wypowiedź trenera Andrzeja Grelocha:
Przyjechaliśmy do Gostynina z dużym respektem mając na uwadze trzy ostatnie zwycięstwa Mazura - dwa ligowe i jedno w Okręgowym Pucharze Polski. Jednak gospodarze szybko rozwiali wątpliwości, gdyż w pierwszej połowie zdecydowanie w defensywie cofnęli się na swoje pole karne i ta część meczu była pod naszą kontrolą, aczkolwiek nieco brakowało sytuacji. Błąd w ustawieniu przy rzucie rożnym sprawił, że objęliśmy prowadzenie. Zupełnie inaczej wydarzenia wyglądały po przerwie - miejscowi wyszli trochę wyżej, próbowali nas pressować wysoko, co ułatwiało nam przeprowadzanie kontr i mogliśmy strzelić znacznie więcej bramek, dokładając jeszcze trzy-cztery do tej jednej. Cieszy fakt, iż kolejne spotkanie zagraliśmy na zero z tyłu, lecz trzeba przyznać, że w końcówce wdało się odrobinę nonszalancji, ale to już przy wyniku 2:0 i pod pełną kontrolą. W dalszym ciągu powinniśmy poprawić skuteczność, bo przykładowo choć Mariusz Marczak zanotował asystę, to mógł mieć dodatkowo dwie, gdyby Rafał Wielądek i „Ołdaczek” lepiej zachowali się przy swoich okazjach i wtedy byśmy osiągnęli bardziej korzystny rezultat. Dzisiaj w składzie ze względu na kontuzję zabrakło Marcina Figla i mam nadzieję, że jest to tylko chwilowa pauza. Nie było też nieobecnego również w poprzednim pojedynku Dawida Gajewskiego, co spowodowane jest jego wyjazdem. Obiecująco w poprzednim starciu zaprezentował się Radek Dobrzeniecki, dlatego doszedłem do wniosku, iż należało mu się miejsce w jedenastce. Do kadry powrócił Daniel Jurczuk, zaś reszta zawodników nie narzeka na urazy.

SKRÓT MECZU