Huragan – Świt 1:1
Dodane przez Admin dnia 17 październik 2020 14:00:00
17.10.2020, 11:00 – Wołomin – 12. kolejka IV ligi
Huragan Wołomin – Świt Staroźreby 1:1 (1:1)

Żółte kartki: Augustyniak (x2), Derejko, Domżalski, P. Petasz, Wielądek, Smoliński, Olczak – Sobczak, Tomaszewski, Gałązka
Czerwona kartka: Augustyniak

Bramki: Żmuda 25 – Dadacz 9 (s)
Rozszerzona zawartość newsa
17.10.2020, 11:00 – Wołomin – 12. kolejka IV ligi
Huragan Wołomin – Świt Staroźreby 1:1 (1:1)

Żółte kartki: Augustyniak (x2), Derejko, Domżalski, P. Petasz, Wielądek, Smoliński, Olczak – Sobczak, Tomaszewski, Gałązka
Czerwona kartka: Augustyniak

Bramki: Żmuda 25 (bez asysty) – Dadacz 9 (s)

Huragan: Derejko – P. Petasz, Domżalski, Górski, Nowiński – Wielądek (88' Olczak), Dadacz – Augustyniak (73' czerwona kartka), Smoliński, Żmuda – Manaj (77' Tucin)
W rezerwie pozostali: Baj (br), Dźwigała, Zaręba
Trener: Sergiusz Wiechowski

Świt: Kręt – Sierpiński, M. Unierzyski (85' Truskolaski), Tomaszewski, Konwerski – Zieliński – Sobczak, Gałązka (90' Majewski), Krajewski, Trakul – Januszczak (77' Sadowski)
Trener: Mariusz Unierzyski

W kadrze wołomińskiego zespołu zabrakło m.in: Radosława Dobrzenieckiego i Łukasza Mościckiego (pauzowali ze względu na nadmiar żółtych kartek), Michała Hermana (z uwagi na krótkotrwały wyjazd), Gigiego Ndakizy (z powodu kontuzji, której doznał w czasie treningu).

Huragan przestał być liderem i spadł na trzecią lokatę. W sobotę, 24. października w meczu trzynastej kolejki grupy warszawsko-płocko-ciechanowsko-ostrołęckiej mazowieckiej IV ligi zmierzymy się na wyjeździe z piątym w rozgrywkach MKS Przasnysz, który wygrał na boisku rywala 2:1 z Makowianką Maków Mazowiecki.

Pomeczowa wypowiedź trenera Sergiusza Wiechowskiego:
Podsumowując dzisiejszy mecz trzeba powiedzieć, że z pewnością wynik końcowy jest zasłużony, bo obie drużyny miały swoje sytuacje. W pierwszej połowie przed dwiema dogodnymi szansami na podwyższenie rezultatu stanął Kamil Żmuda. Oprócz tego było kilka dobrych dośrodkowań, które mogliśmy inaczej zakończyć, aczkolwiek brakowało wejścia w pole karne i zamknięcia akcji. Gra przed zmianą stron wyglądała obiecująco zdecydowanie pod naszym kątem. Po przerwie czerwoną kartkę w konsekwencji drugiej żółtej otrzymał Mateusz Augustyniak, co spowodowało, iż się nieco cofnęliśmy i nastawiliśmy na kontrę, żeby nie przegrać wyciągając wnioski ze starcia z Mławą, gdzie próbowaliśmy pokusić się o pełną pulę, a doznaliśmy porażki 2:1. Tym razem chcieliśmy tego uniknąć i to na naszym terenie, na którym od bardzo długiego czasu pozostajemy niepokonani i to bez wątpienia jest dla nas wielki handicap. Myślę, że najgorsze z tego wszystkiego okazało się boisko i pogoda, gdyż oba zespoły starały się coś zrobić, zaś boisko w dużej mierze jednym i drugim gdzieś przeszkadzało. W efekcie nie było składnych zagrań od tyłu i wyprowadzania, a bardziej przypominało to piłkę szarpaną, kopaną do przodu. Niezależnie od wyżej wymienionych mankamentów uważam, iż w ogólnym rozrachunku ten pojedynek na szczycie czwartej ligi stał na wysokim poziomie motorycznym, szybkościowym oraz fizycznym i był zupełnie inny niż ten zwycięski z Żurominem. Cieszy to, że w tak trudnych warunkach, dodatkowo radząc sobie w ostatnich dwudziestu minutach w osłabieniu, zagraliśmy właściwie na zero z tyłu. Wypracowaliśmy jeszcze sytuację, w której Kamil się zerwał i dograł w poprzek, trochę ta piłka skakała przed polem karnym i Marcin Smoliński jej nie trafił. Ogromne pochwały należą się ekipom, ponieważ pomimo niesprzyjających okoliczności stworzyły niezłe widowisko. Szykujemy się do wyjazdowej konfrontacji z Przasnyszem. Nasza forma się stabilizuje, choć zmagamy się z problemami personalnymi, bo nie było kilku zawodników. Inni dostają szanse i widać, że to nie wygląda gorzej, a jest całkiem przyzwoicie. Piotrek Petasz wystąpił z drobnym urazem nogi, też nie na sto procent więc mieliśmy swoje bolączki przed tym spotkaniem tak, jak każda drużyna, jednak patrzymy na siebie i gratuluję chłopakom punktu, niemniej lekki niedosyt pozostał.