Ożarowianka – Huragan 0:4
Dodane przez Admin dnia 28 wrzesień 2019 20:00:00
28.09.2019, 16:00 – Ożarów Mazowiecki – 8. kolejka IV ligi
Ożarowianka Ożarów Mazowiecki – Huragan Wołomin 0:4 (0:1)

Żółte kartki: Ciesielski, Krzeszowski – P. Petasz, Ołowski, Nowiński

Bramki: Smoliński 6, Smoliński 76 (k), Augustyniak 78, Balcer 89
Rozszerzona zawartość newsa
28.09.2019, 16:00 – Ożarów Mazowiecki – 8. kolejka IV ligi
Ożarowianka Ożarów Mazowiecki – Huragan Wołomin 0:4 (0:1)

Żółte kartki: Ciesielski, Krzeszowski – P. Petasz, Ołowski, Nowiński

Bramki: Smoliński 6 (as. Żmuda), Smoliński 76 (k), Augustyniak 78 (as. Balcer), Balcer 89 (as. Smoliński)

Ożarowianka: Krysiak – Anczkiewicz, Ciesielski, Machnacki, Liszewski – Tokaj, Grzybowski (82' Flis) – Stec (78' Krzeszowski), Nagórski, Aleksander – Makuch (88' Boratyński)

Huragan: Derejko – Ołowski (90' C. Petasz), P. Petasz, Witak, Dobrzeniecki – Smoliński, Nowiński – Ołdak (62' Balcer), Augustyniak (82' Dalba) – Tokaj (78' Dylewski), Żmuda (69' Pięcek)

Pomeczowa wypowiedź trenera Sergiusza Wiechowskiego:
Myślę, że był to trudny mecz do oglądania, szczególnie dla mnie, bo nie brakowało w nim nerwów. Wszystko to wynikało z nieskuteczności w pierwszej połowie, o co mam pretensje do chłopaków. W tym czasie stworzyliśmy naprawdę bardzo dobre sytuacje, po których powinny paść trzy-cztery bramki, a drużyna przeciwna przed przerwą właściwie niczym nam nie zagroziła. Grając z zawodnikami w wieku juniorskim długo utrzymywał się rezultat 1:0 i młody zespół z Ożarowa w końcu uwierzył, że może coś tu zdziałać. Nie uważam, iż po zmianie stron akurat oni wypracowali te dwie groźne akcje, to bardziej my je sprokurowaliśmy swoimi złymi wyborami. Ich brak doświadczenia i ogrania na poziomie czwartej ligi sprawił, że w dalszym ciągu prowadziliśmy 1:0, ponieważ oni powinni strzelić po naszych obu błędach jedną bramkę, a może nawet dwie i tak jak rozmawiałem z trenerem Łukaszem Mrozem - im bliżej końca spotkania, to nasze ciśnienie i tętno by podskakiwało i decyzje byłyby pewnie jeszcze gorsze. Ułożyło się to trochę inaczej i nie wiem czy karny się należał, czy też nie, sędzia go podyktował i nie chcę oceniać tej sytuacji, ale rywal miał do tego zarzuty. Rzeczywiście ten moment był newralgiczny i po podwyższeniu na 2:0 grało nam się dużo lepiej, co pokazuje tylko i świadczy o tym, że słuszne są moje zastrzeżenia do zawodników o pierwszą połowę, gdyż jakby wtedy było 3:0 lub 4:0, to mecz by się skończył okazalszym rozstrzygnięciem. Natomiast najważniejsze są punkty, oczywiście styl także jest istotny, jak również jakość gry zawodników na różnych poziomach, jednak summa summarum zakończyło się to skutecznie, czyli trzema punktami. W środę w 1/8 finału Okręgowego Pucharu Polski podejmiemy w Wołominie Wilgę Garwolin. Nie wszyscy zawodnicy wówczas wystąpią, ze względu choćby na pracę i na pewno zobaczymy tych, którzy mniej grają. Nie staramy się za wszelką cenę przejść nie wiadomo gdzie, głównie zależy nam na wprowadzeniu w cykl meczowy dotąd rzadziej pojawiających się na boisku. Zamiast treningu czeka nas przetarcie z przeciwnikiem z sąsiedniej grupy czwartej ligi, które bardziej można potraktować jako grę kontrolną, dającą nam pole manewru i przegląd sytuacji kogo możemy wystawić w najbliższej kolejce. Z uwagi na jedną bądź dwie absencje spowodowane przede wszystkim nadmiarem kartek, musimy szukać innego rozwiązania na starcie z Łomiankami. Sobotni pojedynek z nimi bez wątpienia będzie inny niż ten dzisiejszy i zdajemy sobie z tego sprawę.