Sergiusz Wiechowski na temat drugiego barażu i nowego sezonu
Dodane przez Admin dnia 29 czerwiec 2019 12:00:00
Można powiedzieć, że do dwudziestej piątej minuty nasza gra może jakoś wyglądała, ale z każdą następną minutą byliśmy coraz głębiej sami przez siebie spychani we własną bramkę. W końcu jedno z takich zbyt głębokich zejść całego zespołu, linii pomocy spowodowało, że straciliśmy bramkę. Przyczynił się do tego brak wypchnięcia albo zdecydowania, kto ma zaatakować zawodnika sprzed pola karnego, który
Rozszerzona zawartość newsa
Można powiedzieć, że do dwudziestej piątej minuty nasza gra może jakoś wyglądała, ale z każdą następną minutą byliśmy coraz głębiej sami przez siebie spychani we własną bramkę. W końcu jedno z takich zbyt głębokich zejść całego zespołu, linii pomocy spowodowało, że straciliśmy bramkę. Przyczynił się do tego brak wypchnięcia albo zdecydowania, kto ma zaatakować zawodnika sprzed pola karnego, który przyjął sobie piłkę i trafił na 1:0. Myślę, że zabrakło tutaj wyjścia do tej piłki i zablokowania strzału. Później rzeczywiście każda ich akcja była coraz groźniejsza, choć może nie mieli jeszcze jakichś super szans w pierwszej połowie, aczkolwiek wykorzystali rzut wolny w czterdziestej piątej minucie - trochę przypadek, dobrze rzucona, płaska piłka i Pogoń prowadziła 2:0, co całkowicie ułożyło pojedynek. Początek gry po przerwie wyglądał w miarę spokojnie. Uważam, że najbardziej szkoda sytuacji Kamila Żmudy, kiedy bardzo dobrze rozegraliśmy akcję po prawej stronie - „Figo” zgrał mu piętą i Kamil jechał, szukał dogrania i należało skończyć to uderzeniem. Nawet jakby było niecelne, to myślę, że nie miałby sobie nic do zarzucenia próbując oddać strzał. Natomiast dogodna okazja po raz kolejny nie zakończyła się strzałem. Trudno wygrać bądź osiągnąć korzystny wynik na boisku rywala oddając dwa strzały w przeciągu całego spotkania. W związku z tym trzeba pogratulować drużynie Grodziska, która zagrała zdecydowanie lepszy mecz. Przede wszystkim skuteczniejszy i można sobie domniemywać, że gdybyśmy w pierwszym barażu strzelili o te dwie bramki więcej, może by to inaczej ułożyło rewanż. Jednak teraz jesteśmy po drugim starciu i myślę, że podsumowując całą rundę zrobiliśmy chyba wszystko co było w zasięgu naszych możliwości - powalczyliśmy w sobotnim meczu, a przez część dzisiejszej konfrontacji daliśmy sobie szansę, żeby spróbować nawiązać z nimi walkę. Pogoń jest przeciwnikiem na zupełnie innym pułapie - z innym przygotowaniem, z większą ilością atutów na ławce rezerwowych i jakakolwiek zmiana u nich dawała jakość, chociaż trzeba pamiętać o tym, iż grali w uniesieniu, bo niemal każda sytuacja im wychodziła albo kończyła się wyjazdem trzy na dwa lub cztery na trzy i łatwiej im to wszystko szło. Niezależnie od tego Huragan zasłużył na słowa pochwały za miniony sezon - za ten wysiłek, który włożyliśmy i walkę do końca o pierwsze miejsce w lidze. Udało nam się je zdobyć, aczkolwiek próba awansu do trzeciej ligi się nie powiodła. Szkoda, iż tak się stało, lecz cóż - taka jest piłka. Okazała się dziś szczęśliwa dla Grodziska i trzeba im życzyć utrzymania się na wyższym poziomie rozgrywkowym. Przyjdzie niedługo pora na różne podsumowania, w tym personalne i musimy jeszcze nieco ochłonąć, bo myślę, że każdy z nas to przeżywał i upatrywał gdzieś szansę. Co do najbliższych planów, to zakładaliśmy dwa warianty - awansu i wtedy mieliśmy wznowić treningi 11 lipca albo pozostania w czwartej lidze, dlatego też z zajęciami wystartujemy 15 lipca. Nowy sezon ruszy w czwartek, 15 sierpnia. Zawodnicy, którzy grali większość kolejek w tamtym sezonie mają trochę czasu żeby się zregenerować i odpocząć przed następną, trudną rundą. Wszystko przed nami i moim zdaniem wstydu nie przynieśliśmy. Pierwszy sparing zagramy już 20 lipca z Mazurem Karczew, zaś siedem dni później zmierzymy się z Pilicą Białobrzegi. Rozważamy grę kontrolną z beniaminkiem naszej grupy - Świtem Staroźreby i pewnie dobierzemy do tego jeszcze jednego rywala. Myślę, że okres przygotowawczy zamkniemy czterema test-meczami i tak będziemy szykować się do pierwszej kolejki sezonu 2019/2020.