Huragan – Przasnysz 3:3
Dodane przez Admin dnia 01 czerwiec 2019 16:00:00
01.06.2019, 11:00 – Wołomin – 28. kolejka IV ligi
Huragan Wołomin – MKS Przasnysz 3:3 (0:2)

Żółte kartki: Ołdak, Petasz, Pięcek, Figiel, Górski – Wróblewski (x2), T. Pragacz, Lemanek, Rutkowski
Czerwona kartka: Wróblewski

Bramki: Figiel 59, Górski 77, Figiel 89 – Kosiorek 9, Lemanek 39 (w), Olszewski 55
Rozszerzona zawartość newsa
01.06.2019, 11:00 – Wołomin – 28. kolejka IV ligi
Huragan Wołomin – MKS Przasnysz 3:3 (0:2)

Żółte kartki: Ołdak, Petasz, Pięcek, Figiel, Górski – Wróblewski (x2), T. Pragacz, Lemanek, Rutkowski
Czerwona kartka: Wróblewski

Bramki: Figiel 59 (as. Marczak), Górski 77 (as. Lendzion), Figiel 89 (as. Augustyniak) – Kosiorek 9, Lemanek 39 (w), Olszewski 55

Huragan: Derejko – Ołowski (46' Nowiński), Witak, Górski, Pięcek (67' Augustyniak) – Lendzion, Petasz – Ołdak (60' Pikus), Żmuda – Marczak – Figiel

Przasnysz: Przychodzki – Borowiec, Grędziński, M. Pragacz, Pepłowski – Rutkowski, Chełchowski (15' Wróblewski; 62' czerwona kartka) – Olszewski (75' Smoliński), Piasecki – Kosiorek (63' T. Pragacz) – Lemanek

Pomeczowa wypowiedź trenera Sergiusza Wiechowskiego:
Pierwsza połowa nie ułożyła się dla nas korzystnie, a Przasnysz wykorzystał swoje szanse i myślę, że mógł mieć jeszcze jedną i gdyby strzelił na 3:0, to przed przerwą mogło być już pozamiatane. Tak się jednak nie stało i zostaliśmy w grze. Po zmianie stron niestety początek w naszym wykonaniu był nieco nonszalancki, co spowodowało, że goście podwyższyli na 3:0 i chwilę później popisali się trafieniem w słupek. Moim zdaniem mógł być to rozstrzygający moment, że czwarta bramka by przesądziła o braku możliwości mentalnego podniesienia się w dalszej części meczu. Cały zespół włożył naprawdę dużo serca, ambicji i determinacji w to, żeby osiągnąć korzystny wynik jakim był w konsekwencji remis 3:3, ale z przodu zdecydowanie uratował nas Marcin Figiel, który po raz kolejny swoją osobą walnie przyczynił się do tego, iż w dalszym ciągu walczymy o grę w barażu przeciwko Pogoni Grodzisk Mazowiecki. Sam z ławki uwierzyłem nawet, że można strzelić na 4:3 i też udzieliły mi się te emocje i zdaję sobie sprawę ile nerwów oraz takiego mentalnego zmęczenia kosztowało zawodników dzisiejsze starcie. Cieszy z pewnością powrót z bardzo dalekiej podróży i musimy dziękować opatrzności, że była nad nami, bo naprawdę rzadko się zdarza, żeby z 3:0 wyrównać na 3:3 w tak istotnym dla układu tabeli pojedynku. Dziękuję moim zawodnikom za to, iż do końca tak jak ja wierzyli i pokazali charakter, determinację, a także zimną kalkulację. Drużynie Przasnysza również należą się wielkie pochwały za to, co do momentu prowadzenia 3:0 robiła na boisku, gdyż była wtedy wyraźnie lepsza od nas, lecz nasza determinacja sprawiła, że losy spotkania odwróciły się i chwała obu ekipom za to, iż dla licznie przybyłych kibiców stworzyły widowisko. W drugiej połowie postanowiliśmy przejść na trzech obrońców - Marka Lendziona, Przemka Górskiego, Piotrka Petasza, z wahadłowymi „Pięcusiem” i Dominikiem Ołdakiem. Po przerwie nie pojawił się Maciek Ołowski. Przeżywa on trudne chwile będące konsekwencją przebytej kontuzji i trzeba mu pomóc, ponieważ jest znaczącym graczem, który w rundzie jesiennej udowodnił wartość dla drużyny. To, że gra jest potrzebą chwili, bo nie mamy nominalnego lewego obrońcy i musielibyśmy łatać lukę niepotrzebnymi przesunięciami. Maciek dwa ostatnie mecze zagrał trochę słabiej, ale trzeba z nim rozmawiać, wspierać go i na pewno będziemy mieli z niego sporo pożytku. Pokazali się inni zawodnicy i przeprowadzone zmiany przełożyły się na to, że zaczęliśmy grać bardzo dobrze i mieliśmy jeszcze okazje, aby ten rezultat odwrócić, aczkolwiek nie wolno być pazernym i trzeba szanować to, co zrobiliśmy. Za tydzień wyjeżdżamy do Ciechanowa i jak pokazują te pojedynki nikt się nie położy, choć nasz najbliższy rywal plasuje się na miejscu zamykającym stawkę i uległ dziś bardzo wysoko (8:1) Hutnikowi Warszawa. Wszystko jest w naszych rękach, nogach i przede wszystkim w głowach, aby doprowadzić do szybkiego ułożenia się tego meczu dla nas i żebyśmy ze spokojem czekali na przyjazd do Wołomina rezerw Pogoni Siedlce.

ZDJĘCIA Z MECZU