Huragan – Łomianki 2:2
Dodane przez Admin dnia 23 marzec 2019 14:00:00
23.03.2019, 11:00 – Wołomin – 17. kolejka IV ligi
Huragan Wołomin – KS Łomianki 2:2 (1:0)

Żółte kartki: Podsiadlik, Romański (x2), Majczyna
Czerwona kartka: Romański

Bramki: Ołdak 4, Górski 80 – Szeliga 51 (k), Szerszeń 65
Rozszerzona zawartość newsa
23.03.2019, 11:00 – Wołomin – 17. kolejka IV ligi
Huragan Wołomin – KS Łomianki 2:2 (1:0)

Żółte kartki: Podsiadlik, Romański (x2), Majczyna
Czerwona kartka: Romański

Bramki: Ołdak 4 (as. Żmuda), Górski 80 (as. Marczak) – Szeliga 51 (k), Szerszeń 65

Huragan: Selerski – Ołowski (70' Pikus), Lendzion, Górski, Pięcek – Witak (79' Petasz), Trzonkowski (61' Jurczuk) – Ołdak (86' Augustyniak), Żmuda – Marczak – Figiel

Łomianki: Błesznowski – Romański (70' czerwona kartka), Kielak (73' Majczyna), Szerszeń, Kowalski (61' Stępień), Stanisławski (80' Kołosowski), Szeliga, Truszczyński, Podsiadlik, Czady (89' Bochenek), Avanesyan

Pomeczowa wypowiedź trenera Sergiusza Wiechowskiego:
Oglądaliśmy mecz kilku oblicz i na pewno początek ułożył się dla nas idealnie, ponieważ strzeliliśmy bramkę po przechwycie piłki na połowie przeciwnika, co było zgodne z naszymi założeniami i po szybkim odbiorze nastąpiło dobre rozegranie „Figo” do boku, wrzutka i wykończenie akcji przez Dominika Ołdaka skutkujące jego golem. Chwilę później mieliśmy okazję na 2:0, gdy Kamil Żmuda nie trafił z trochę sytuacyjnej pozycji i to mogło całkowicie zamknąć ten pojedynek i dałoby nam większą swobodę gry. Natomiast tak się nie stało i Łomianki cały czas były na styku i wierzyły w to, że są w stanie odwrócić wynik. Udało im się to na początku drugiej połowy, kiedy wyrównali, następnie wyszli na prowadzenie po naszej niefrasobliwości, złym ustawieniu i prostych błędach. Generalnie mogę mieć pretensje do chłopaków o to, iż w ciągu pierwszych piętnastu-dwudziestu minut po zmianie stron wyglądało to tak, jakbyśmy nie weszli właściwie w tę drugą połowę, co przyjezdni wykorzystali pokazując nam jak to powinniśmy zrobić, żeby domknąć ten mecz dużo wcześniej. W dalszej części starcia stworzyliśmy też kilka fajnych akcji, których nie wykończyliśmy i zaważał na tym brak ostatniego podania, koncentracji i kończyło się to tylko stałymi fragmentami, gdzie goście przerywali te wszystkie nasze kontry, bo na skrzydłach za nami nie nadążali. Cieszy fakt, że walczyliśmy do końca i daliśmy radę strzelić na 2:2. Wiadomo, iż te spotkania na początku rundy bywają ciężkie i boisko nie sprzyja grze w piłkę, a bardziej przeszkadzaniu oraz wybijaniu i na razie wypada być zadowolonym z tego, że w końcówce osiągnęliśmy remis, gdyż była wtedy sytuacja mogąca przesądzić o naszej przegranej, lecz wyszliśmy z tego obronną ręką i pokazuje to siłę zespołu. Wierzę głęboko, że każdy kolejny pojedynek będzie działał na naszą korzyść i jesteśmy na tyle mocni psychicznie i fizycznie, żeby w trudnych momentach być w stanie odrobić rezultat i wyciągnąć go na naszą korzyść. Dzisiaj do wyjściowego składu przewidywany był Radek Dobrzeniecki, jednak uraz ze sparingu spowodował, że nie jest nawet pewne to czy wystąpi w przyszłą sobotę w Płocku. W trakcie meczu problemy zgłaszał Maciek Ołowski. W fazie załatwiania jest powrót Gigiego, ale kadra jest na tyle szeroka i mocna, że każdy musi się martwić o swoją pozycję i w każdym starciu pokazywać, iż to jemu należy się miejsce w jedenastce. Mam nadzieję, że chłopaki to rozumieją i będą wyciągać z tego wnioski, co będzie dobre dla drużyny.

ZDJĘCIA Z MECZU

SKRÓT MECZU