Pogoń II – Huragan 2:3
Dodane przez Admin dnia 11 listopad 2018 14:00:00
11.11.2018, 11:00 – Siedlce – 15. kolejka IV ligi
Pogoń II Siedlce – Huragan Wołomin 2:3 (0:2)

Żółte kartki: Wielądek, Derejko, Ołowski

Bramki: Łydkowski 53, Szczepański 90 (+2) – Marczak 37, Żmuda 43, Marczak 74
Rozszerzona zawartość newsa
11.11.2018, 11:00 – Siedlce – 15. kolejka IV ligi
Pogoń II Siedlce – Huragan Wołomin 2:3 (0:2)

Żółte kartki: Wielądek, Derejko, Ołowski

Bramki: Łydkowski 53, Szczepański 90 (+2) – Marczak 37 (as. Żmuda), Żmuda 43 (as. Marczak), Marczak 74 (as. Żmuda)

Pogoń II: Misztal – Łydkowski, Przystalski, Pjetrović, Krawczyk (46' Ceranka) – Rodak, Marciniec – Pociecha, Garyga (46' Guedes) – Barciak (46' Szczepański) – Walków

Huragan: Selerski – Ołowski, Lendzion, Górski, Dobrzeniecki – Witak, Wielądek (90' Jurczuk) – Żmuda (83' Pięcek), Trzonkowski (69' Ołdak) – Marczak – Figiel

Pomeczowa wypowiedź trenera Andrzeja Grelocha:
W dzisiejszym meczu zagraliśmy praktycznie z kadrą pierwszego zespołu Pogoni. Czternastu zawodników z drugiej ligi robiło wrażenie, ale mimo wszystko wyszliśmy i początek spotkania był trochę niemrawy w naszym wykonaniu. Gospodarze szybko przejęli inicjatywę i pachniało bramką, jednak później obudziliśmy się - w trzydziestej siódmej minucie kontra zakończyła się golem Mariusza Marczaka po asyście Kamila Żmudy. Zresztą ten duet napsuł sporo krwi miejscowym i obaj zasługują na wielkie wyróżnienie, ponieważ ta dwójka rozmontowała drużynę z Siedlec. Natomiast cały zespół starał się jak mógł, żeby dowieźć korzystny rezultat i chwała chłopakom za to, gdyż zostawiliśmy dużo serca oraz pokazaliśmy wolę walki, lecz warto zaznaczyć, że umiejętnościami piłkarskimi też nie odbiegaliśmy od przeciwnika. W mojej ocenie był to pojedynek na poziomie trzecioligowym. Skład na niedzielny wyjazd został ustalony na wczorajszym treningu i wszyscy desygnowani do gry pojechali. Drobne urazy zgłaszali mi w tygodniu Przemek Górski i Daniel Witak, ale adrenalina zrobiła swoje i na boisku nie widać było jakichś niedyspozycji zdrowotnych. Szczególnie chciałbym tutaj pochwalić „Górala”, bowiem rywal nieco nas rozgryzł i kierowali te piłki na niego. W związku z tym miał ciężkie zadanie, jednak potrafił przetrwać trudne chwile i można powiedzieć, iż potem okazał się filarem drużyny w linii obrony. Jesteśmy na półmetku sezonu, w którym zrobiliśmy to, co do nas należało. Uważam, że wynik sportowy może nas nie przerósł, aczkolwiek nie spodziewaliśmy się, iż tak dobrze wystartujemy. Trzeba pracować i zanotować równie udaną rundę rewanżową. Za tydzień czeka nas niełatwe starcie w Ożarowie Mazowieckim, który zdaje się, że opanował chwilowy kryzys i od pierwszej kolejki utrzymuje się w ścisłej czołówce tabeli.

ZDJĘCIA Z MECZU