AKADEMIA CSP
» Aktualności CSP
» Informacje o CSP
» Numer konta
» Plan treningów
» Obóz piłkarski
» Regulamin CSP
» Powołania i informacje o meczach weekendowych
KLUB
»Dane Klubu
»Trenerzy
»Historia
»Stadion
»Lista sponsorów
I DRUŻYNA
»Kadra
»Transfery
»Statystyki
»Archiwum statystyk
»Huragan - terminarz
»IV liga - tabela/wyniki
»IV liga - strzelcy
»Okręgowy Puchar Polski
II DRUŻYNA
»Kadra
»Strzelcy
»Huragan II - terminarz
»Klasa A - tabela/wyniki
»Okręgowy Puchar Polski
JUNIORZY
»Rocznik 2003 (U-17)
»Rocznik 2004 (U-16)
»Rocznik 2005 (U-15)
»Rocznik 2006 (U-14)
»Rocznik 2007 (U-13)
»Rocznik 2008 (U-12)
Najlepsi strzelcy
8 – Marcin Figiel
7 – Kamil Żmuda
6 – Mateusz Augustyniak
OBECNIE ONLINE
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 493
Najnowszy Użytkownik: ~On
Wspomnienie trenera Andrzeja Prawdy
W ostatnich dniach do środowiska piłkarskiego dotarła przygnębiająca wiadomość o śmierci trenera Andrzeja Prawdy, który w swej bogatej karierze szkoleniowej święcił triumfy m.in. z naszym Huraganem. Andrzej Prawda od najmłodszych lat związany był z Włocławkiem, w którym wychowywał się na jednym podwórku z byłym selekcjonerem kadry Polski Jerzym Engelem. Obaj występowali również w Junaku Włocławek. Trener Prawda po wywalczeniu z Bugiem Wyszków wicemistrzostwa rundy jesiennej, rozpoczął pracę w Wołominie w kwietniu 2012 roku za namową obecnego prezesa klubu Przemysława Dzięcioła. Na początku prowadził tylko rocznik młodzieżowy 1996, aczkolwiek szybko objął również pierwszy zespół po tym, jak doszło do zwolnienia Zygmunta Ocimka. Nowy trener momentalnie zaskarbił sobie sympatię miejscowych kibiców, zawodników, działaczy i pracowników wołomińskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, co było spowodowane jego niezwykle serdecznym sposobem bycia, połączonym z ogromnym poczuciem humoru. Za pozytywnymi cechami osobowościowymi szły także coraz lepsze wyniki sportowe. Wysoką formę udało się osiągnąć w sezonie 2012/2013, gdy Huragan pod jego wodzą zajął pierwsze miejsce w grupie północnej mazowieckiej IV ligi, premiowane awansem do łódzko-mazowieckiej III ligi. Przełom wiosny i lata 2013 roku był dość dziwnym czasem w naszym klubie, ponieważ sukces piłkarski nie wpłynął na przedłużenie współpracy ze zwycięskim trenerem. Na szczęście obie strony rozstały się w zgodzie i Andrzej Prawda nie zerwał kontaktów z Wołominem. Mało tego – jako człowiek niemal nieustannie żyjący piłką nożną (prawdziwy pasjonat tej dyscypliny) korzystał z nadarzających się wolnych chwil i bardzo często przyjeżdżał na domowe mecze PWKS-u, a nawet bywał na historycznych wyjazdach – m.in. na pierwszym wyjeździe Huraganu w trzeciej lidze do Bełchatowa w sierpniu 2013 roku, w Tomaszowie Mazowieckiem był świadkiem zaskakującego pokonania 2:1 mocnej Lechii (wiosną 2014 roku), czy też w Białymstoku pod koniec 2016 roku, kiedy mierzyliśmy się z rezerwami Jagiellonii. Jego wizyty na wołomińskich meczach zazwyczaj nie należały do krótkich i sztampowych, gdyż niemal zawsze potrafił znaleźć czas nawet po końcowym gwizdku sędziego, aby zamienić parę budujących zdań z dawnymi znajomymi i poopowiadać im barwne anegdoty. Po raz ostatni na miejscowym stadionie pojawił się dwa miesiące temu, przy okazji wygranego starcia Huraganu z Troszynem. Kolejna przygoda trenerska Andrzeja Prawdy z Huraganem miała swój początek w marcu 2015 roku, po ustąpieniu ze stanowiska przez Piotra Stańczuka. Wyjątkowy był sezon 2015/2016 – jak do tej pory najlepiej przez wielu kibiców oceniany pod względem nie tylko notowanych rezultatów, ale stylu gry prezentowanego przez drużynę. Wówczas Huragan funkcjonował niczym maszynka do seryjnego zdobywania punktów, a niektórzy przeciwnicy przyjeżdżając do Wołomina jesienią 2015 roku chcieli otrzymać jak najniższy wymiar kary. Nie wszystkim to się udawało i tamte pojedynki najmniej mile wspominają: Czarni Węgrów (porażka 8:1), Mazur Gostynin (przegrana 8:2) oraz Naprzód Skórzec (ulegli nam 6:0). Tak okazałych rozstrzygnięć za kadencji kolejnych trenerów nie mieliśmy. Powtórny rozwód z PWKS-em nastąpił w lutym 2016 roku. Tak samo jak za pierwszym i tamtym razem dało się usłyszeć głosy niezadowolenia ze strony części działaczy, którzy zarzucali trenerowi, że jego metody szkoleniowe bardziej przypominają zwyczajne lekcje wychowania fizycznego. Za tymi opiniami nie stało kryterium obiektywne, będące w stanie podważyć każdą argumentację, a w sporcie są to osiągane wyniki. W przypadku Andrzeja Prawdy były one nie do pobicia, bowiem za swojej kadencji wypracował budzący respekt bilans w postaci aż 52 zwycięstw, 6 remisów i tylko 13 porażek. Ostatecznie fenomenalny sezon 2015/2016 zakończył się drugim awansem do III ligi, będącym efektem owocnej pracy trenerów Andrzejów – Prawdy i Grelocha. Pięć miesięcy później doświadczony szkoleniowiec otrzymał propozycję zatrudnienia w pierwszoligowym Zniczu Pruszków. Była to dla niego ponowna nobilitacja (w przeszłości na tym szczeblu prowadził Odrę Opole, gdzie wypełnił misję uchronienia jej przed spadkiem) i to właśnie z pruszkowskim środowiskiem był związany przez ostatnie cztery lata – m.in. jako trener pierwszego i drugiego zespołu, jak i pracownik tamtejszej oświaty. Warto zauważyć, że Andrzej Prawda miał najbardziej znaczący udział w rozwoju kariery ulubieńca trybun – Gigiego Ndakizy. Na koniec wypada wspomnieć o legendarnych wywiadach z Andrzejem Prawdą, które cieszyły się zainteresowaniem nie tylko w Wołominie, ale też chociażby w innych okolicznych miastach. Trener miał to do siebie, że jeszcze kilka lat temu w weekendy potrafił odwiedzać także inne boiska powiatu wołomińskiego i tam spotykał się z pytaniami odnośnie udzielanych wypowiedzi. Ich forma potrafiła być oryginalna, gdyż nie unikał dosadnych porównań podanych w humorystycznej formie, co było dla niego charakterystyczne. Do kanonu przeszły przestrogi dotyczące łowców niespodzianek i doliczania punktów przed rozpoczęciem meczów oraz słynne „Jak Boga kocham, nie wytrzymam!” częstokroć wykrzykiwane z ławki trenerskiej. Odnośnie pracy w Wołominie spełniło się jego życzenie wyrażone na samym początku tutejszej przygody szkoleniowej – „Pytanie brzmi – nie czy wygramy, ale ile wygramy” i tak się na ogół za jego kadencji działo. Myślę, że Andrzeja Prawdę spokojnie można uznać za zasłużoną dla wołomińskiej piłki nożnej osobowość trenerską, której z pewnością będzie nam bardzo brakowało.
OSTATNI MECZ
14.11.20, 11:00 - Wołomin
15 kolejka IV ligi


Huragan Wołomin
2:1
Makowianka Maków Mazowiecki
WSPÓŁPRACA
Certyfikat PZPN

Miasto Wo?omin

OSiR Wo?omin

Czysto??


Ladeks

Zina

ZEC
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło

Zapamiętaj mnie



Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.